poniedziałek, 22 lutego 2016

Obiadowo - gołąbki mojej Babci ;)

Gołąbki. Danie, które nie wygląda, ale za to jak smakuje :D Nigdy nie robiłam, bo myślałam że potrzebuję do nich wielki gar, no i w ogóle, że to nie wiadomo ile roboty.
Ale miałam na nie taką ochotę ostatnio, że zamiast czekać aż któraś Babcia się zlituje :p, postanowiłam zrobić sama.
Filozofii nie ma, ale poprosiłam jedną z Babć o instrukcję (i słoik domowego przecieru pomidorowego :)) i wzięłam się do roboty. Obiad na cały tydzień :D

Składniki:
główka kapusty (u mnie nieduża, taka, żeby weszła do mojego największego garnka ;))
mięso mielone (jak zwykle na oko)
woreczek ryżu
spory słoik przecieru pomidorowego
olej/oliwa
przyprawy i "dodatki" do mięsa: sól, pieprz, czosnek, papryka, majeranek, liść laurowy, ewentualnie cebula, bułka tarta, jajko

Przygotowanie:
Ryż gotujemy, przelewamy zimną wodą.
Kapustę myjemy, wycinamy głąb, wkładamy kapustę do garnka z wrzątkiem (wyciętą stroną do dołu), gotujemy ok 10 minut.
Wyjmujemy kapustę z wrzątku, czekamy aż trochę ostygnie, następnie rozbieramy delikatnie kapustę z liści i odcinamy wszystkie zgrubienia.
Mięso mielone doprawiamy wedle uznania, dodajemy do niego przestudzony ryż, ewentualnie cebulę, bułkę tartą, jajko. Wszystko mieszamy i formujemy podłużne kotleciki.
Na przygotowane liście kapusty nakładamy porcje mięsa z ryżem. Zawijamy w gołąbki (jak krokiety).
Na dno dużego garnka (najlepiej z grubym dnem) wylewamy trochę oleju, na to układamy kilka liści kapusty. Następnie wkładamy gotowe gołąbki i zalewamy całość przecierem pomidorowym.
Gotujemy na małym ogniu około godziny.
Tak to robi moja Babcia :)
Następnym razem spróbuję dorobić jakiś sensowny sos, bo M. sobie zażyczył. U mnie w domu zawsze jedliśmy gołąbki po prostu z keczupem (często robionym przez Babcię), u M. gołąbki je się z ziemniakami i sosem, no dobra ;)
Omnomnomnom, chyba niedługo zrobię jeszcze raz :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz