M. sobie wczoraj zażyczył faworki na dziś do pracy, to wieczorem zrobiłam :) Tym razem z przepisu podanego przez myyysz w komentarzu pod ostatnimi faworkami.
Te w smaku lepsze, ale w moich czuć smalec na którym były smażone. No i ciasto mi się gorzej wyrabiało, bardzo się kleiło, mąki to normalnie drugie tyle zużyłam do podsypywania chyba :D
Te w smaku lepsze, ale w moich czuć smalec na którym były smażone. No i ciasto mi się gorzej wyrabiało, bardzo się kleiło, mąki to normalnie drugie tyle zużyłam do podsypywania chyba :D
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej
4 żółtka
łyżka spirytusu (dałam 2 łyżki wódki)
0,5 łyżeczki cukru
0,5 łyżeczki soli
5 kopiatych łyżek gęstej, kwaśniej śmietany
smalec do smażenia
cukier puder do posypania
2 szklanki mąki pszennej
4 żółtka
łyżka spirytusu (dałam 2 łyżki wódki)
0,5 łyżeczki cukru
0,5 łyżeczki soli
5 kopiatych łyżek gęstej, kwaśniej śmietany
smalec do smażenia
cukier puder do posypania
Przygotowanie:
Zagniatamy ciasto ze wszystkich składników, wkładamy do lodówki na pół godziny.
Po tym czasie ciasto wałkujemy, kroimy na prostokąty, w których środku robimy podłużne dziurki. Przez dziurki przekładamy jeden koniec ciastka, tak aby powstał faworkowy kształt ;)
Smalec topimy w garnuszku/na patelni i smażymy chrusty na złoty kolor z obu stron.
Po usmażeniu odkładamy na ręcznik papierowy, po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem.

A teraz idę walczyć z pączkami. Wish me luck :)
Zagniatamy ciasto ze wszystkich składników, wkładamy do lodówki na pół godziny.
Po tym czasie ciasto wałkujemy, kroimy na prostokąty, w których środku robimy podłużne dziurki. Przez dziurki przekładamy jeden koniec ciastka, tak aby powstał faworkowy kształt ;)
Smalec topimy w garnuszku/na patelni i smażymy chrusty na złoty kolor z obu stron.
Po usmażeniu odkładamy na ręcznik papierowy, po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem.
A teraz idę walczyć z pączkami. Wish me luck :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz