poniedziałek, 15 lutego 2016

Coś o książkach

Emily Giffin - Sto dni po ślubie

„Ślub bierze się z miłości i z wiarą we wspólną przyszłość z ukochanym mężczyzną. A jeśli to za mało? A jeśli kochamy więcej niż raz?
Sto dni po ślubie Ellen spotyka Leo, swoją dawną wielką miłość. Odżywają uczucia ukryte głęboko w sercu. I budzą się wątpliwości – czy jej mąż Andy jest tym jedynym, z którym chce być już zawsze? Czy życie z nim jest tym, czego naprawdę pragnie?
Pewnego dnia Leo proponuje Ellen wspólną pracę...”

Typowe czytadło dla kobiet, ale czasem takie lubię :) Tu dodatkowo historia, którą w jakimś tam stopniu mogłam odnieść do siebie. Idealna książka na długi wieczór i „odcięcie” się od rzeczywistości.

Frances Hodgson Burnett - Mała księżniczka

„Kolejna książka Frances Hodgson Burnett, pisarki znanej już od pokoleń dzieciom na całym świecie. Autorka, po raz kolejny, wprowadza czytelnika w cudowny świat, gdzie zawsze zwycięża dobro. Wzruszająco opowiada o losach małej Sary, "księżniczki" otoczonej blaskiem i bogactwem, która wraz z bankructwem i śmiercią ojca staje się posługaczką, traktowaną w sposób okrutny i nieludzki. Ale nawet głodna i przemarznięta, Sara w swojej wyobraźni, w duszy, zawsze pozostaje księżniczką. Historia Sary, intrygująca i niezwykła, przekonuje o jednym - dobro tkwi w samym człowieku i to właśnie człowiek może uczynić ten świat naprawdę pięknym.”

Książka mojego dzieciństwa ;-) Chciałam ją sobie przypomnieć. Piękna historia przekazująca pozytywne wartości, napisana ładnym językiem, przystępnym i zrozumiałym dla dorastających dziewczynek (a może też chłopców?). Książka, która będzie cierpliwie czekać na półce, aż Martynka będzie mogła ją przeczytać :-)

Manuela Gretkowska - Agent

„Trzymająca w napięciu, doskonale, wręcz filmowo opowiedziana historia zaskakującego trójkąta miłosnego między Izraelem a Polską. Wciągająca, na przemian zabawna i wzruszająca fabuła z przejmującym finałem to jak zawsze u Gretkowskiej pretekst do mówienia o ważnych, niełatwych sprawach zamiatanych pod dywan poprawności.
Szymon Golberg, ocalały z Holokaustu, ciągle atrakcyjny 60–latek, biznesmen prowadzi podwójne życie. Kochającą go żonę Hannę zostawia coraz częściej w Tel Avivie, żeby wyjechać służbowo do Polski….”

Bardzo dobra książka, ale – żeby było zabawnie – cały czas miałam wrażenie, że czytam Wiśniewskiego nie Gretkowską. Cała historia, ale też język w jaki została opowiedziana, bardziej przypominał mi styl Wiśniewskiego. Ciekawa powieść (choć części wątków można się było domyśleć), trzymająca w napięciu, z dobrym zakończeniem. Polecam.

Szymon Hołownia - Last minute. 24h chrześcijaństwa na świecie

„Miłośnik egzotycznych lotnisk i najgorszych hoteli Szymon Hołownia – przemierzył setki tysięcy kilometrów, aby odkryć dla nas chrześcijaństwo na nowo.
Kardynał Maradiaga, kandydat na papieża, pilotował dla niego śmigłowiec w Hondurasie. Od księdza komandora US Navy na Guam dowiedział się, że w amerykańskiej armii też można zostać świętym. Miejsca spotkania z koptyjką Mariam nie ujawni nigdy – w Egipcie wydano na nią wyrok śmierci za porzucenie islamu.
Dotknij chrześcijaństwa w jego niezwykłej różnorodności. Poczuj się częścią wspaniałej wspólnoty, żywej 24h na dobę.”

Lubię Hołownię (ot odkrycie ;-)) i lubię książki, z których mogę się dowiedzieć czegoś nowego o otaczającym mnie świecie. Tu mamy 2w1. Polecam, nie tylko katolikom, warto czasem pomyśleć o tym, jak żyją inni ludzie gdzieś na drugim końcu świata i docenić to, że w tej naszej Polsce wcale nie jest tak najgorzej ;-)

Joe Alex - Śmierć mówi w moim imieniu

„Czego można spodziewać się, idąc do teatru na sztukę Ionesco? Na pewno nie tego, że po opuszczeniu kurtyny aktor grający główną rolę zostanie znaleziony martwy w swojej garderobie. Nie najlepsza reputacja ofiary budzi wiele podejrzeń, a zeznania świadków wskazują, że nikt z obecnych w teatrze nie mógł popełnić tego morderstwa. Śledztwo utyka w martwym punkcie... Czy Joe Alex zdoła odkryć, kto odegrał główną rolę w tym spektaklu zbrodni?”

Typowy kryminał do łyknięcia w max dwa wieczory. To nie pierwsza przeczytana przeze mnie książka z serii o Joe Alex’ie i na pewno nie ostatnia; podoba mi się sposób prowadzenia narracji, napięcie które trzyma czytelnika do ostatnich stron. Polecam.

Uff, to już ostatnie książki z 2015 roku, fanfary, wreszcie będę w miarę na bieżąco :p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz