środa, 10 lutego 2016

Coś o książkach

(mam nadzieję) Przedostatnie kilka słów o książkach przeczytanych jeszcze w 2015 roku ;)

Anita Harton - Granice raju

"W każdym mieście są miejsca, gdzie nadzieja dawno zgubiła się pomiędzy blokami z wielkiej płyty. Lepiej się tam nie zapuszczać. Administracyjnie nazwano to miejsce Zatorzem Fabrycznym, ale wszyscy mówią o nim Raj. Ludzie tu wydają się pogodzeni z losem, lecz pod pozorami apatii kłębią się niespełnione marzenia, nieprawdziwe wspomnienia i nierealne plany na przyszłość. Czy seria brutalnych zbrodni może wstrząsnąć tym światem?"

Kupiłam tę książkę przez przypadek na jakiejś wyprzedaży w supermarkecie (żeby było "zabawniej", książka opisuje serię morderstw w supermarkecie ;)). Sięgnęłam po nią po latach od kupienia, na zasadzie - dobra, kupiłam to przeczytam wreszcie. I tu niespodzianka - wciągnęła mnie! Nie jest to kryminał na poziomie chociażby A. Christie, ale jest dobry, nawet bardzo dobry. Historia wciąga, rozkręca się z każdą stroną, a książkę skończyłam w środku nocy z wypiekami na twarzy. Niepozorna, niewielka, ale zaskakująca. Polecam.

Jonathan Caroll - Poza ciszą

"Max Fischer, odnoszący sukcesy autor komiksów z Los Angeles, przeżył bolesny zawód miłosny. Kiedy więc spotyka Lily Aaron i jej dziewięcioletniego synka Lincolna, jest ostrożny, choć zaintrygowany. Im dłużej ich zna, tym bardziej jest w nich zakochany. A co ważniejsze, tych dwoje wydaje się kochać go równie mocno. Ale kiedy Max angażuje się w ten układ, zaczyna odkrywać niewiarygodne sekrety swojej nowej rodziny..."

Moje kolejne (i myślę że już ostatnie, bo po co się męczyć) podejście do twórczości Carolla. No kurcze nie, to nie dla mnie. Może zbyt twardo stąpam po ziemi, że nie przemawia do mnie realizm magiczny pojawiający się w powieściach tego autora. Póki wszystko jest "normalne", książka mi się podoba, wciąga mnie, ciekawi; w momencie pojawienia się "elementów magicznych" mam ochotę z miejsca odłożyć ją w kąt (ale jak to ja, męczę się do ostatniej strony). Wiem że Caroll ma swoich fanów, no ja jednym z nich na pewno nie zostanę. Z takich "magicznych" autorów zdecydowanie bardziej wolę ukochanego Zafona.

Krzysztof Stanowski - Szamo: Wszystko co wiedziałbyś o piłce nożnej, gdyby cię nie oszukiwano

"Fabularyzowana biografia Grzegorza Szamotulskiego – popularnego piłkarza wielu, nie tylko polskich, klubów, m.in. Legii Warszawa i ligi austriackiej. Barwna historia, a właściwie relacja z jego kariery piłkarskiej, zawierająca wybór niezwykle interesujących historii, dziejących się za kulisami rozgrywek piłkarskich lub w szatni."

Ta książka jest tak naprawdę stworzona przez samego Szamo - napisana w pierwszej osobie, Stanowski ją "tylko" uporządkował. Zawiera ciekawe, nie za długie anegdotki o piłkarskim świecie, poszczególnych zawodnikach i trenerach. Lekka lektura, ale niekoniecznie dla "laików" w temacie takich jak ja ;) Dużo faktów czy żartów było dla mnie zwyczajnie niezrozumiałych. Książka za to zachwyciła M. i naszego kolegę, zagorzałego kibica, który nam ją polecił. Uważam że "Szamo" to świetny prezent dla kogoś, kto interesuje się (polską) piłką nożną.

Nora Ephron - Moja szyja mi się nie podoba

"To wszystko, co w wieku trzydziestu pięciu lat uważasz w sobie za nieudane, dziesięć lat później będziesz wspominać z łezką w oku.

Odważna, złośliwie zabawna i poruszająca książka o kobietach, które się starzeją i zmagają ze zgryzotami dbania o siebie, menopauzy, syndromu pustego gniazda i z życiem jako takim. Autorka dzieli się swoimi refleksjami, począwszy od tego, jak bardzo nienawidzi zmarszczek na swojej szyi, a skończywszy na tym, jak bardzo stara się zatrzymać zegar biologiczny. To doskonała lektura, pełna mądrości, rad i momentów skłaniających do głośnego śmiechu.

Nora Ephron (ur. 1941 r.) amerykańska scenarzystka filmowa. Trzykrotnie nominowana do Oskara za najlepsze scenariusze do filmów "Kiedy Harry poznał Sally", "Silkwood" i "Bezsenność w Seattle", który także wyreżyserowała."

Kolejna książka kupiona przez przypadek (ostatnio często sięgam po takie "przypadkowe" książki, czas się pozbyć tego co zalega na regałach ;)). Mamy tu zbiór felietonów autorstwa znanej scenarzystki filmowej. Dodam, że zbiór ciekawych, zabawnych felietonów z nutką ironii. Bardzo dobrze mi się je czytało, żałowałam że książka nie ma choć paru stron więcej. Bardzo polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz