Jonathan Caroll - Kraina Chichów

„Pod czujnym okiem zadziwiająco dobrze poinformowanej społeczności miasteczka Galen Tomasz Abbey rozpoczyna pracę nad biografią swojego ulubionego pisarza, żyjącego tutaj przed laty. Wkrótce przybysz odkrywa tajemnicę mieszkańców, którzy nie boją się śmierci i hodują wyłącznie bulteriery. Uświadamia sobie także, że jego książka nigdy nie może być i nie będzie opublikowana oraz, że odgrywa główną rolę w misterium przywracającym zakłócony porządek zdarzeń. Poznawszy siłę wyobraźni, dzięki której toczy się życie w Galen, pewnego dnia sam jej użyje, ale już do własnych celów.”
Książka ta jest moim kolejnym podejściem do twórczości J. Carolla. I znowu sama nie wiem co myśleć. W sumie historia była dla mnie ciekawa… do czasu pojawienia się pierwszych „elementów magicznych”. Albo jestem już za stara na takie historie, albo brak mi wyobraźni, sama nie wiem. A już samo zakończenie – no dla mnie porażka. Nie nie nie. Chyba za bardzo stąpam po ziemi. Mimo to, dam jeszcze Carollowi szansę, może w końcu „odkryję”, skąd te zachwyty nad jego twórczością.
Janusz L. Wiśniewski - Martyna

„"Martyna" to historia młodej dziewczyny, której wreszcie udało się wydostać spod opiekuńczych skrzydeł rodziny i rozpocząć życie na swój rachunek. Z rodzinnego Szczytna przeniosła się na studia do wielkiego miasta, gdzie nie tylko zetknęła z nowym stylem życia, ale też z nowymi problemami i nieznanymi dotąd stronami swojej osobowości.
Książka "Martyna", jej losy i związki z przyjaciółmi, to przykład niezwykłej współpracy między Januszem Leonem Wiśniewskim, autorem bestsellerów "Samotność w Sieci" i "Zespoły napięć" oraz rzeszą internautów, którzy przez ponad 3 miesiące pisania noweli internetowej skupili się na serwisie www.martyna.korba.pl.
W tym czasie powstały trzy opowiadania o losach Martyny, które, za każdym razem urywane w kulminacyjnym momencie, stawały się punktem wyjścia i inspiracją dla dalszych poczynań literackich rzeszy wiernych internautów. To ich decyzje i zaangażowanie zdecydowały o kolejach losu Martyny.
Powstała nowela nie o losach Martyny i jej przyjaciół, ale historia współczesnego młodego człowieka, który nawet w merkantylnym i zabieganym świecie potrafi znaleźć odrobinę czasu na piękną literaturę, rozmowę z przyjaciółmi, a także inteligentną rozrywkę w Internecie.”
To że Wiśniewski jest jednym z moich ulubionych autorów nie jest tajemnicą. „Martynę” na półce miałam od dawna, ciągle „zapominałam” po nią sięgnąć, w końcu się udało. No i… wielkie rozczarowanie. Chyba za dużo miałam oczekiwań w stosunku do tej książki. Ze wspólnego pisania pana Wiśniewskiego i internautów wyszła nudna, przewidywalna historia. A szkoda…
Jostein Gaarder - W zwierciadle, niejasno

„Jostein Gaarder znów zaprasza do rodzinnego czytania dorosłych, młodzież i dzieci.
Tym razem przeniesiemy się w świat mistyki, tajemnic natury umysłu, duszy i ciała, granic poznania, zagadki stworzenia. Pytań o sens życia i śmierci.
Za sprawą anioła Ariela (a może tylko potęgi wyobraźni) ciężko chora dziewczynka Cecylia przechodzi na drugą stronę lustra, w którym niejasno, jak to określił św. Paweł, odbija się Rzeczywistość.
Uczestniczymy w cudzie, dzięki któremu oswojony zostaje lęk przed śmiercią i odkryte to, co nieuchwytne.
Zaś to, czego ciągle nie ogarnia nasz umysł, pojmuje serce...”
„Pod czujnym okiem zadziwiająco dobrze poinformowanej społeczności miasteczka Galen Tomasz Abbey rozpoczyna pracę nad biografią swojego ulubionego pisarza, żyjącego tutaj przed laty. Wkrótce przybysz odkrywa tajemnicę mieszkańców, którzy nie boją się śmierci i hodują wyłącznie bulteriery. Uświadamia sobie także, że jego książka nigdy nie może być i nie będzie opublikowana oraz, że odgrywa główną rolę w misterium przywracającym zakłócony porządek zdarzeń. Poznawszy siłę wyobraźni, dzięki której toczy się życie w Galen, pewnego dnia sam jej użyje, ale już do własnych celów.”
Książka ta jest moim kolejnym podejściem do twórczości J. Carolla. I znowu sama nie wiem co myśleć. W sumie historia była dla mnie ciekawa… do czasu pojawienia się pierwszych „elementów magicznych”. Albo jestem już za stara na takie historie, albo brak mi wyobraźni, sama nie wiem. A już samo zakończenie – no dla mnie porażka. Nie nie nie. Chyba za bardzo stąpam po ziemi. Mimo to, dam jeszcze Carollowi szansę, może w końcu „odkryję”, skąd te zachwyty nad jego twórczością.
Janusz L. Wiśniewski - Martyna
„"Martyna" to historia młodej dziewczyny, której wreszcie udało się wydostać spod opiekuńczych skrzydeł rodziny i rozpocząć życie na swój rachunek. Z rodzinnego Szczytna przeniosła się na studia do wielkiego miasta, gdzie nie tylko zetknęła z nowym stylem życia, ale też z nowymi problemami i nieznanymi dotąd stronami swojej osobowości.
Książka "Martyna", jej losy i związki z przyjaciółmi, to przykład niezwykłej współpracy między Januszem Leonem Wiśniewskim, autorem bestsellerów "Samotność w Sieci" i "Zespoły napięć" oraz rzeszą internautów, którzy przez ponad 3 miesiące pisania noweli internetowej skupili się na serwisie www.martyna.korba.pl.
W tym czasie powstały trzy opowiadania o losach Martyny, które, za każdym razem urywane w kulminacyjnym momencie, stawały się punktem wyjścia i inspiracją dla dalszych poczynań literackich rzeszy wiernych internautów. To ich decyzje i zaangażowanie zdecydowały o kolejach losu Martyny.
Powstała nowela nie o losach Martyny i jej przyjaciół, ale historia współczesnego młodego człowieka, który nawet w merkantylnym i zabieganym świecie potrafi znaleźć odrobinę czasu na piękną literaturę, rozmowę z przyjaciółmi, a także inteligentną rozrywkę w Internecie.”
To że Wiśniewski jest jednym z moich ulubionych autorów nie jest tajemnicą. „Martynę” na półce miałam od dawna, ciągle „zapominałam” po nią sięgnąć, w końcu się udało. No i… wielkie rozczarowanie. Chyba za dużo miałam oczekiwań w stosunku do tej książki. Ze wspólnego pisania pana Wiśniewskiego i internautów wyszła nudna, przewidywalna historia. A szkoda…
Jostein Gaarder - W zwierciadle, niejasno
„Jostein Gaarder znów zaprasza do rodzinnego czytania dorosłych, młodzież i dzieci.
Tym razem przeniesiemy się w świat mistyki, tajemnic natury umysłu, duszy i ciała, granic poznania, zagadki stworzenia. Pytań o sens życia i śmierci.
Za sprawą anioła Ariela (a może tylko potęgi wyobraźni) ciężko chora dziewczynka Cecylia przechodzi na drugą stronę lustra, w którym niejasno, jak to określił św. Paweł, odbija się Rzeczywistość.
Uczestniczymy w cudzie, dzięki któremu oswojony zostaje lęk przed śmiercią i odkryte to, co nieuchwytne.
Zaś to, czego ciągle nie ogarnia nasz umysł, pojmuje serce...”
Piękna książka! A równocześnie smutna. Przypominała mi „Oskara i Panią Różę”. Mamy tu w piękny sposób przedstawioną ciężką chorobę dziecka (jak to brzmi), próbę oswojenia ze śmiertelną chorobą i odejściem. Nie powiem, spłakałam się podczas czytania, ale nie wiem czy kiedyś czytałam „ładniejszą” książkę dotyczącą tak trudnych spraw, jak choroba i śmierć dziecka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz