Ostatnio oglądamy trochę filmów, nadrabiamy zaległości ;) Próbujemy się też czasem wciągnąć w jakiś serial, ale z tym już idzie nam gorzej.
Ale niedawno się udało - obejrzeliśmy cały sezon prawie na raz i czekamy na udostępnienie sezonu drugiego...
Ale niedawno się udało - obejrzeliśmy cały sezon prawie na raz i czekamy na udostępnienie sezonu drugiego...
Narcos

"Serial skupia się na Pablo Escobarze, kolumbijskim szefie narkotykowym Kartelu z Medellín, którego nielegalne interesy zamierzają zlikwidować władze federalne."

"Serial skupia się na Pablo Escobarze, kolumbijskim szefie narkotykowym Kartelu z Medellín, którego nielegalne interesy zamierzają zlikwidować władze federalne."
Bardzo dobry serial. Bardzo bardzo. Wszystko mocno, realistycznie pokazane, do tego świetna gra aktorska, piękne widoki i klimatyczna muzyka. Porównując to, co można o Escobarze przeczytać np w necie i to, co pokazuje serial, nie ma zbyt wielu "przekolorowań", historia jest dobrze oddana, lubię to.
Pozostając w tym temacie, dla "utrwalenia" obejrzeliśmy dokument na YouTube ("Pablo Escobar Gaviria Postrach Kolumbii Dokument z Lektorem PL"):
A następnie film:
Escobar: Paradise Lost ("Escobar: Historia nieznana" - bez komentarza to tłumaczenie ;))

"Młody surfer wyjeżdża wraz z bratem do Kolumbii, gdzie zakochuje się w pięknej Marii. Wkrótce poznaje jej wuja Pablo Escobara, handlarza kokainy."

"Młody surfer wyjeżdża wraz z bratem do Kolumbii, gdzie zakochuje się w pięknej Marii. Wkrótce poznaje jej wuja Pablo Escobara, handlarza kokainy."
No i cóż, tu już szału nie ma. Film nawet dobry, ciekawie pokazuje "walkę" dobra ze złem (mam tu na myśli takie sytuacje, gdzie np. Escobar bawi się z córeczką, równocześnie zlecając przez telefon zabójstwo), ale - mimo wszystko - nie jest to film o Escobarze, sorry. Nie wiem skąd ten tytuł (polski). Jeśliby nazwać film "Utracony raj" (itp.), byłoby ok, bo tak naprawdę nie chodzi w tym filmie o postać Escobara, ale o związek młodego Kanadyjczyka z Kolumbijką i jego w gruncie rzeczy tragiczne następstwa. Także podsumowując, film warto obejrzeć dla samej "miłosnej historii", ale nie dla poznania "nieznanej historii Escobara".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz