Wiem, Avon to w ogóle żenada nie kosmetyki, ale co ja zrobię że wpadł mi w łapki katalog i jakoś tak poszło :P Ech. Ale zadowolona jestem :)
Wysuszacz do paznokci (bo mój 'essie good to go' na finiszu), krem do rąk kakaowy (zapach w sumie trochę męczy, ale przyjemną warstwę zostawia na łapkach), szminka o pięęęęknym kolorku który mega wygląda na moich ustach i optycznie je powiększa ;)

Terracotta <3

Sorki za jakość zdjęć, bateria mi padała w aparacie.

Kiedyś może pokażę na ustach, ale nie obiecuję bo obietnic rzadko dotrzymuję :D

Zapachy. Passion Dance dla Babci.

Celebre mój nr 1, mgiełka róża+czekolada ekstra, taka eee zmysłowa haha :D I trwała o dziwo!

Gwóźdź programu >:D

Lakiery, no bo co innego :P
Kolorki bardzo dla mnie klasyczne, ale aktualny bordo niedługo mi się skończy, pastelowy róż już do wyrzucenia, czerwonka bo ulubioną malinkę zdenkowałam, "mięta" bo wielbię, a tu niby z drobinkami jakimiś czy coś :)

Aktualnie mam na łapkach czerwony, te "30" to w moim przypadku chyba minut :P Po 5 minutach dotknęłam paznokcia, faktycznie PRAWIE wysechł, ale odbicie pościeli murowane. Machnęłam niezawodnym topem essie ;)

Gratisy :o Talk do stóp/butów bardzo spoko, kiedyś go miałam i działał faktycznie. Kredka...

...mega mega mega. Dziś machnęłam sobie wieczorem na próbę i jest super! Miałam krechę klasyczną czarną i dodałam kredką (jeden kolor na jedno oko, żeby nie było :P) - nad zwykłą krechą + na eee linię wodną - wooow :o W ogóle, dzięki soczewkom nie boję się już swoich oczu i linia wodna to dla mnie pikuś. A jeszcze przy makijażu ślubnym prawie się wyłzawiłam z racji dotykania tego miejsca haha :D Także na dniach muszę sobie kupić białą kredkę na linię wodną i będę szaleć, w ogóle już mi oczy na pół twarzy wyjdą :D

Wysuszacz do paznokci (bo mój 'essie good to go' na finiszu), krem do rąk kakaowy (zapach w sumie trochę męczy, ale przyjemną warstwę zostawia na łapkach), szminka o pięęęęknym kolorku który mega wygląda na moich ustach i optycznie je powiększa ;)
Terracotta <3
Sorki za jakość zdjęć, bateria mi padała w aparacie.
Kiedyś może pokażę na ustach, ale nie obiecuję bo obietnic rzadko dotrzymuję :D
Zapachy. Passion Dance dla Babci.
Celebre mój nr 1, mgiełka róża+czekolada ekstra, taka eee zmysłowa haha :D I trwała o dziwo!
Gwóźdź programu >:D
Lakiery, no bo co innego :P
Kolorki bardzo dla mnie klasyczne, ale aktualny bordo niedługo mi się skończy, pastelowy róż już do wyrzucenia, czerwonka bo ulubioną malinkę zdenkowałam, "mięta" bo wielbię, a tu niby z drobinkami jakimiś czy coś :)
Aktualnie mam na łapkach czerwony, te "30" to w moim przypadku chyba minut :P Po 5 minutach dotknęłam paznokcia, faktycznie PRAWIE wysechł, ale odbicie pościeli murowane. Machnęłam niezawodnym topem essie ;)
Gratisy :o Talk do stóp/butów bardzo spoko, kiedyś go miałam i działał faktycznie. Kredka...
...mega mega mega. Dziś machnęłam sobie wieczorem na próbę i jest super! Miałam krechę klasyczną czarną i dodałam kredką (jeden kolor na jedno oko, żeby nie było :P) - nad zwykłą krechą + na eee linię wodną - wooow :o W ogóle, dzięki soczewkom nie boję się już swoich oczu i linia wodna to dla mnie pikuś. A jeszcze przy makijażu ślubnym prawie się wyłzawiłam z racji dotykania tego miejsca haha :D Także na dniach muszę sobie kupić białą kredkę na linię wodną i będę szaleć, w ogóle już mi oczy na pół twarzy wyjdą :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz