A dokładniej, o kosmetykach do paznokci w 3 punktach ;)
1. Bazy.
Ostatnio testuję nową bazę, dokładniej Miss Sporty Nail Expert Base & Top Coat:

Cena to jej jedyna zaleta :D
No ok, na opakowaniu:
ochrona i połysk;
użyta pod lakier: chroni paznokcie przed odbarwieniem;
zastosowana jako warstwa wierzchnia: nadaje połysk i trwałość.
Nie mam ochoty sprawdzać działania tego produktu jako wierzchniej warstwy, bo mam swoje sprawdzone kosmetyki, a jako baza? Faktycznie chroniła paznokcie przed odbarwieniem, no ale nic poza tym. Trwałość lakieru - krótsza niż bez bazy (odpryski nawet na 2 dzień, w najmniej oczekiwanym momencie :/). Wzmocnienie paznokci - zerowe, a wręcz minusowe. Moje paznokcie są teraz w tak strasznym stanie, że mam ochotę się rozpłakać. I dlatego też ta baza raczej pójdzie w kąt (po zużyciu ok. 1/3 buteleczki), a na dniach kupię mój absolutny nr 1, czyli:

...i znów po max 3-4 tyg stosowania będę miała paznokcie ;)
2. Lakiery.
Testuję produkty Avonu, właśnie mam na paznokciach 3 z kolei lakier:

Na razie tragedia :) I wielkie rozczarowanie. Miałam już wcześniej lakier z Avon i jest on jednym z moich ulubieńców, te są do kitu. Więcej napiszę na dniach, jak przetestuję wszystkie 4 (czyli pewnie do weekendu).
3. Wysuszacze.
Zeruję właśnie mojego ulubieńca, czyli Essie Good To Go. Póki co nie kupuję ponownie, ale tu znowu skusiłam się na produkt Avon, a mianowicie wysuszacz w sprayu:

Właśnie psiknęłam "się" nim po raz pierwszy. I pierwsze wrażenie? Chyba ok. Bardzo przyjemny zapach, mega tłusty produkt (ale na moje zimowe przesuszone skórki fajna opcja), no i wygląda na to że faktycznie działa. Zobaczymy rano, pewnie będę rzucać kurwami po przebudzeniu, widząc odbitą pościel :D Dam znać jak się sprawdzi. Na minus na pewno lipna wydajność, no ale dałam za niego niecałe 10zł więc przeżyję ;)
1. Bazy.
Ostatnio testuję nową bazę, dokładniej Miss Sporty Nail Expert Base & Top Coat:

Cena to jej jedyna zaleta :D
No ok, na opakowaniu:
ochrona i połysk;
użyta pod lakier: chroni paznokcie przed odbarwieniem;
zastosowana jako warstwa wierzchnia: nadaje połysk i trwałość.
Nie mam ochoty sprawdzać działania tego produktu jako wierzchniej warstwy, bo mam swoje sprawdzone kosmetyki, a jako baza? Faktycznie chroniła paznokcie przed odbarwieniem, no ale nic poza tym. Trwałość lakieru - krótsza niż bez bazy (odpryski nawet na 2 dzień, w najmniej oczekiwanym momencie :/). Wzmocnienie paznokci - zerowe, a wręcz minusowe. Moje paznokcie są teraz w tak strasznym stanie, że mam ochotę się rozpłakać. I dlatego też ta baza raczej pójdzie w kąt (po zużyciu ok. 1/3 buteleczki), a na dniach kupię mój absolutny nr 1, czyli:

...i znów po max 3-4 tyg stosowania będę miała paznokcie ;)
2. Lakiery.
Testuję produkty Avonu, właśnie mam na paznokciach 3 z kolei lakier:

Na razie tragedia :) I wielkie rozczarowanie. Miałam już wcześniej lakier z Avon i jest on jednym z moich ulubieńców, te są do kitu. Więcej napiszę na dniach, jak przetestuję wszystkie 4 (czyli pewnie do weekendu).
3. Wysuszacze.
Zeruję właśnie mojego ulubieńca, czyli Essie Good To Go. Póki co nie kupuję ponownie, ale tu znowu skusiłam się na produkt Avon, a mianowicie wysuszacz w sprayu:

Właśnie psiknęłam "się" nim po raz pierwszy. I pierwsze wrażenie? Chyba ok. Bardzo przyjemny zapach, mega tłusty produkt (ale na moje zimowe przesuszone skórki fajna opcja), no i wygląda na to że faktycznie działa. Zobaczymy rano, pewnie będę rzucać kurwami po przebudzeniu, widząc odbitą pościel :D Dam znać jak się sprawdzi. Na minus na pewno lipna wydajność, no ale dałam za niego niecałe 10zł więc przeżyję ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz