Ostatnio w postny dzień wrzuciłam mięcho, to teraz piątek i kopytka :P Hehe.
Czasem robię, bo lubię, bo zostaną ziemniaki z poprzedniego dnia :)
Nie wiem czy jest konkretny przepis, ja składniki daję na oko, tak aby ciasto się dobrze wyrabiało, nie kleiło do rąk.
Składniki:
ziemniaki (ugotowane, z wczorajszego obiadu ;) )
twaróg
mąka
jajko
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Ziemniaki łączymy z twarogiem, wbijamy jajko (lub jajka), dosypujemy stopniowo mąkę tak aby masa się połączyła - wyrabiamy, najlepiej ręką. Gdy składniki połączą się w zwartą masę, a ciasto nie klei się do rąk, doprawiamy solą i pieprzem.
Następnie ciasto dzielimy na mniejsze części, które wałkujemy i dzielimy na kopytka.
Kopytka wrzucamy do gotującej się osolonej wody. Gotujemy do wypłynięcia.
Ja uwielbiam z maślanką :D

Można zjeść z sosem, mięsem, wtedy najlepiej robić kopytka bez dodatku twarogu.
Czasem robię, bo lubię, bo zostaną ziemniaki z poprzedniego dnia :)
Nie wiem czy jest konkretny przepis, ja składniki daję na oko, tak aby ciasto się dobrze wyrabiało, nie kleiło do rąk.
Składniki:
ziemniaki (ugotowane, z wczorajszego obiadu ;) )
twaróg
mąka
jajko
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Ziemniaki łączymy z twarogiem, wbijamy jajko (lub jajka), dosypujemy stopniowo mąkę tak aby masa się połączyła - wyrabiamy, najlepiej ręką. Gdy składniki połączą się w zwartą masę, a ciasto nie klei się do rąk, doprawiamy solą i pieprzem.
Następnie ciasto dzielimy na mniejsze części, które wałkujemy i dzielimy na kopytka.
Kopytka wrzucamy do gotującej się osolonej wody. Gotujemy do wypłynięcia.
Ja uwielbiam z maślanką :D
Można zjeść z sosem, mięsem, wtedy najlepiej robić kopytka bez dodatku twarogu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz