czwartek, 7 sierpnia 2014

Coś o filmach

Wesele

"Bogaty mieszkaniec małego miasteczka urządza córce wesele. Kiedy zabawa rozkręca się na całego, wszystko zaczyna się walić."

"Wesele" to taki film, który zawsze uważałam za komedię, bo zawsze oglądałam tylko jego fragmenty. O jak bardzo się myliłam ;) Teraz wiem, że to taki film, który powinna obejrzeć każda przyszła panna młoda na kilka dni przed własnym weselem, coby potem nie marudzić że coś na jej weselu nie wyszło :P Klasyka Smarzowskiego i "piękny" obraz polskiej wsi. Dużo spraw jest tu wyolbrzymionych, wyostrzonych, ale niestety uważam że to nie do końca wiejskie weselne stereotypy.

U Pana Boga za piecem

"Młoda Rosjanka zostaje okradziona po przekroczeniu polskiej granicy. By dochodzić swoich praw, zostaje w Królowym Moście - miejscowości, gdzie najwyższy autorytet stanowi ksiądz proboszcz."

Kolejny film przedstawiający obraz polskiej wsi, czyli ksiądz ponad wszystko ;) Fajny, "sielski" film, lubię takie. Lekkie, z humorem. Na dniach kolejne części oglądamy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz