poniedziałek, 25 listopada 2013

Mix - na twórczo ;)

Taki mały pseudo-twórczy mix... Bo ostatnio wieczory upływają mi nie tylko na dziubaniu przy nowej stronie internetowej przedszkola, ale też na przygotowaniach na kiermasz świąteczny... I tak robię te moje paskudztwa różne, a jak to cierpliwość ćwiczy, ło matko :)

Próby ratowania bransoletki sprzed ponad roku... Moje dzisiejsze uczennice domowe podjarane, więc może i ktoś to weźmie ;)

I kolczyki też próbuję podratować... i też młode zachwycone, nie wiadomo czym ;)

Bombki też powoli powstają...

I inne rzeczy też...

A branso to sobie zrobiłam akurat :)

A z tym będę działać na dniach... Wiecie co to będzie? :D

Przyszła dziś kartkowa paka...

A w środku cuda i cudowności ;)



Tylko zła jestem, bo popieprzyli ilość kartek... Przysłali 25 zamiast 75, a ja to na środę potrzebuję, no brak słów :(

No ale co się będę denerwować pierdami... ;)

Gratisy :>
Mąż zrobił dziś swoje pierwsze sushi w życiu. Objadł się jak nie wiem co, ja oczywiście nawet nie spróbowałam bo mnie odrzuca na sam widok i zapach ;)

Kurczak nabity w (na) butelkę to u nas ostatnio częsty gość... :)

Czary-mary kawowego ekspresu; dwie takie same kawy robione w taki sam sposób. Really? :)

Dobranoc! Ja spadam jeszcze pozłocić moje gipsowe serduszka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz