niedziela, 17 listopada 2013

Coś o kosmetykach

Dziś na szybko parę słów o bardzo kontrowersyjnej odżywce do paznokci ;) Czyli o:

odżywce 8w1 od Eveline.

Wiem, że swego czasu dużo blogerek pokazywało, jak ta odżywka zniszczyła im paznokcie itd, na szczęście u mnie było wszystko ok.

Odżywki używałam regularnie ok. 6 miesięcy - maluję paznokcie 2-3 razy w tygodniu i zawsze przed malowaniem nakładałam tę odżywkę jako bazę.
Z paznokciami nie działo się nic złego, wyglądały i "zachowywały" się normalnie. Jeśli odżywką wyjechałam na skórki, to trochę szczypały, ale da się przeżyć ;)
Na początku stosowania odżywki trochę poleciały mi paznokcie - kilka się porozdwajało, ale po ok. miesiącu wszystko wróciło do normy. Paznokcie wyglądają dobrze, nie rozdwajają się, nie łamią, są bardzo twarde i mocne.
Także ja ze swojej strony odżywkę polecam. Jeśli ktoś nie ma większych problemów z paznokciami, potrzebuje je nieco wzmocnić za niewielką cenę, a dodatkowo często maluje paznokcie i potrzebuje dobrej bazy - polecam. Co do używania tej odżywki jako bazy jeszcze - nie zauważyłam aby przedłużała trwałość lakieru (tak jak to miało miejsce w przypadku bazy od peggy sage), ale dobrze chroniła paznokcie przed lakierem (nie było opcji na zafarbowanie płytki paznokcia).

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz