No to na życzenie, poza kolejką - torcik :P Powiem Wam że się nad nim namodliłam, nie mam ręki do ciast, zawsze coś mi nie wyjdzie, a tu też niekoniecznie miałam idealnie dobrane składniki. Ale torcik wyszedł jak widać, w smaku - pyszny! Przesłodki, na szczęście posolone orzeszki trochę tę słodkość stłumiły ;) Polecam bardzo, tak naprawdę łatwy do zrobienia, tyle że trochę czasochłonny, bo mamy dużo czynności ;)
Przepis z książki, ale na blogu też jest: mojewypieki.com :)
(nie mam zdjęć po przekojeniu, ale - o dziwo - kroił się całkiem nieźle; autorka pisze że nie trzeba ciasta przechowywać w lodówce, ja bym jednak sugerowała schłodzić)
Przepis z książki, ale na blogu też jest: mojewypieki.com :)
(nie mam zdjęć po przekojeniu, ale - o dziwo - kroił się całkiem nieźle; autorka pisze że nie trzeba ciasta przechowywać w lodówce, ja bym jednak sugerowała schłodzić)
Ciasto brownie:
200g gorzkiej czekolady, posiekanej (ja połamałam na kosteczki)
135g masła (u mnie margaryna Kasia)
3/4 szklanki jasnego brązowego cukru
3 duże jajka, w temperaturze pokojowej
80g mąki pszennej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (ja dałam trochę cukru waniliowego domowej roboty)
Przygotowanie:
W niedużym garnuszku umieszczamy masło i roztapiamy, na niedużej mocy palnika. Wsypujemy posiekaną czekoladę, rozpuszczamy w maśle, mieszamy od czasu do czasu. Zdejmujemy z palnika, odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
W osobnej misce roztrzepujemy jajka z cukrem i wanilią. Wlewamy czekoladę i miksujemy. Dodajemy przesianą mąkę, mieszamy tylko do połączenia.
Okrągłą formę wykładamy papierem do pieczenia (samo dno). Przelewamy do niej masę brownies, wyrównujemy.
Pieczemy w temperaturze 175 stopni przez około 25 minut. Ciasto powinno być mokre, ale po sprawdzeniu patyczkiem nie powinno być na nim śladów surowego ciasta.
Krem fistaszkowy:
250g serka mascarpone
200g masła orzechowego (gładkiego) (dałam sklepowe, bo domowego nie mam z powodu zepsutego blendera haha ;))
Przygotowanie:
Składniki umieszczamy w misie miksera i miksujemy na gładką masę.
Sos karmelowy:
1/4 szklanki wody
150g cukru
1/3 szklanki śmietany kremówki 36%, w temperaturze pokojowej (u mnie 30%, nie wiem czy to wielka różnica)
Przygotowanie:
W płaskim rondelku lub na niedużej patelni umieszczamy wodę i cukier. Zagotowujemy, zmniejszamy na średnią moc palnika, i gotujemy do momentu aż cukier się całkowicie rozpuści. Gotujemy dalej, kilkanaście minut, nie mieszając (można tylko mieszać trzymając za uchwyt garnuszka i lekko nim poruszając) aż syrop zacznie zmieniać kolor na lekko złoty, finalnie na bursztynowo - złoty.
Ściągamy z palnika i ostożnie wlewamy kremówkę (masa zacznie się mocno pienić). Mieszamy, aż kremówka połączy się całkowicie z karmelem. Odstawiamy do ostudzenia (sos zgęstnieje).
Dodatkowo:
150g solonych orzeszków ziemnych
Przygotowanie:
Orzeszki wysypujemy na suchą patelnię. Prażymy, na średniej mocy palnika, do zrumienienia orzeszków, mieszając od czasu do czasu. Studzimy.
Wykonanie ciasta:
Wystudzone brownies ostrożnie kroimy na 2 blaty (nić dentystyczna RLZ!). Pierwszy blat kładziemy na paterze. Wykładamy na niego połowę kremu fistaszkowego, wyrównujemy. Przykrywamy drugim blatem. Smarujemy resztą kremu, wyrównujemy. Na wierzch wysypujemy podprażone orzeszki ziemne. Polewamy sosem karmelowym.
Omnomnomnomnom! :D
200g gorzkiej czekolady, posiekanej (ja połamałam na kosteczki)
135g masła (u mnie margaryna Kasia)
3/4 szklanki jasnego brązowego cukru
3 duże jajka, w temperaturze pokojowej
80g mąki pszennej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (ja dałam trochę cukru waniliowego domowej roboty)
Przygotowanie:
W niedużym garnuszku umieszczamy masło i roztapiamy, na niedużej mocy palnika. Wsypujemy posiekaną czekoladę, rozpuszczamy w maśle, mieszamy od czasu do czasu. Zdejmujemy z palnika, odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
W osobnej misce roztrzepujemy jajka z cukrem i wanilią. Wlewamy czekoladę i miksujemy. Dodajemy przesianą mąkę, mieszamy tylko do połączenia.
Okrągłą formę wykładamy papierem do pieczenia (samo dno). Przelewamy do niej masę brownies, wyrównujemy.
Pieczemy w temperaturze 175 stopni przez około 25 minut. Ciasto powinno być mokre, ale po sprawdzeniu patyczkiem nie powinno być na nim śladów surowego ciasta.
Krem fistaszkowy:
250g serka mascarpone
200g masła orzechowego (gładkiego) (dałam sklepowe, bo domowego nie mam z powodu zepsutego blendera haha ;))
Przygotowanie:
Składniki umieszczamy w misie miksera i miksujemy na gładką masę.
Sos karmelowy:
1/4 szklanki wody
150g cukru
1/3 szklanki śmietany kremówki 36%, w temperaturze pokojowej (u mnie 30%, nie wiem czy to wielka różnica)
Przygotowanie:
W płaskim rondelku lub na niedużej patelni umieszczamy wodę i cukier. Zagotowujemy, zmniejszamy na średnią moc palnika, i gotujemy do momentu aż cukier się całkowicie rozpuści. Gotujemy dalej, kilkanaście minut, nie mieszając (można tylko mieszać trzymając za uchwyt garnuszka i lekko nim poruszając) aż syrop zacznie zmieniać kolor na lekko złoty, finalnie na bursztynowo - złoty.
Ściągamy z palnika i ostożnie wlewamy kremówkę (masa zacznie się mocno pienić). Mieszamy, aż kremówka połączy się całkowicie z karmelem. Odstawiamy do ostudzenia (sos zgęstnieje).
Dodatkowo:
150g solonych orzeszków ziemnych
Przygotowanie:
Orzeszki wysypujemy na suchą patelnię. Prażymy, na średniej mocy palnika, do zrumienienia orzeszków, mieszając od czasu do czasu. Studzimy.
Wykonanie ciasta:
Wystudzone brownies ostrożnie kroimy na 2 blaty (nić dentystyczna RLZ!). Pierwszy blat kładziemy na paterze. Wykładamy na niego połowę kremu fistaszkowego, wyrównujemy. Przykrywamy drugim blatem. Smarujemy resztą kremu, wyrównujemy. Na wierzch wysypujemy podprażone orzeszki ziemne. Polewamy sosem karmelowym.
Omnomnomnomnom! :D
o jeny, ale teraz mam ochotę na słodycze, a miałam ograniczyć, żeby mieścić się w ubrania :P
OdpowiedzUsuń