Janusz L. Wiśniewski - Na fejsie z moim synem

„Nieżyjąca matka, Irena Wiśniewska, pisze z czeluści piekielnych do swojego ukochanego syna Janusza. Pisze na Facebooku, a jej wpisy układają się w intymną, fascynującą opowieść, gdzie rodzinne historie przeplatają się z wywodami o Bogu, nauce, sztuce... Dopiero teraz, na fejsie, mogą powiedzieć sobie wszystko.
Ten zapis wzajemnej tęsknoty jest próbą dokończenia przerwanej śmiercią rozmowy, w której nie ma już tabu.”
Wspominałam już ostatnio (http://paulins-world.blogspot.com/2013/08/cos-o-ksiazkach.html), że Wiśniewski się zepsuł. I ta książka to niestety kolejne potwierdzenie mojej teorii :( Tragedia… Książka… po prostu nudna. Napisana ciężkim językiem, dziwną „manierą”. Ledwo przez nią przebrnęłam, a nie raz i nie dwa walczyłam sama ze sobą, żeby ją odłożyć i nie kończyć… Sam pomysł na książkę fajny, z realizacją już niestety gorzej (miałam nadzieję na dialog, tymczasem książka to monolog matki, w formie jej długiego listu do syna). Panie Januszu, co z Panem ostatnio?
Jo Nesbo - Trzeci klucz

„Norweska prasa szeroko rozpisuje się o tajemniczym Ekspedytorze obrabowującym banki. Do akcji ponownie wkraczają komisarz Harry Hole i jego obiecująca nowa partnerka. Energicznie poszukują bezwzględnego przestępcy, który z zimną krwią zastrzelił młodą kasjerkę. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, poszlaki wiodą także daleko poza granice Norwegii. Dochodzi do kolejnych zbrodni. Mieszkańców Oslo ogarnia trwoga.
Jednocześnie Hole usiłuje prowadzić własne, prywatne śledztwo w sprawie śmierci Anny, ekstrawaganckiej cygańskiej artystki, a zarazem swej byłej kochanki. Szantażowany dziwaczną e-mailową korespondencją, z myśliwego zmienia się w zwierzynę, a policja depcze mu po piętach.
Sceny powieści, pełne szybkich zwrotów akcji i kolejnych zagadkowych wątków, przewijają się błyskawicznie, jak w świetnie skonstruowanym i trzymającym w napięciu sensacyjnym filmie.”
Lubię kryminały i już lubię tego autora. Książkę czyta się szybko i z napięciem, akcja jest dobrze skonstruowana. Na pewno sięgnę po inne książki Nesbo.
Jodi Picoult - W imię miłości

„Jako zastępca prokuratora Nina Frost prowadzi postępowania w najtrudniejszych sprawach dotyczących przemocy wobec dzieci. Nieraz przeżywa frustrację, gdy sprawcom udaje się wykorzystać luki prawne i uniknąć kary. Z doświadczenia wie, że aby skutecznie poruszać się po tym polu minowym, musi okazywać współczucie ofiarom, zaciekle walczyć o sprawiedliwość, ale jednocześnie zachowywać dystans.
Kiedy jednak Nina i jej mąż odkrywają, że ich pięcioletni syn Nathaniel padł ofiarą molestowania seksualnego, o żadnym dystansie nie może być już mowy. Nagle bariera między życiem zawodowym a prywatnym całkowicie znika; wszystko, co do tej pory wydawało się proste i oczywiste, ulega całkowitemu przewartościowaniu. Nina zdaje sobie sprawę, że w sądach trudno będzie uzyskać zadośćuczynienie za krzywdę, jaka spotkała Nathaniela. Ogarnięta rozpaczą i niepohamowanym gniewem, rozpętuje wojnę, w której może stracić wszystko, co dla niej najcenniejsze.”
Lubię książki Picoult za te trudne tematy, jakie są w nich poruszane. Autorka nie wskazuje jednoznacznie dobrego postępowania, zmusza do zastanowienia się i przeanalizowania sytuacji, jak było i w tej książce. Mimo że historie napisane przez Picoult czyta się szybko, nie są one lekkie i łatwe do przetrawienia. Zazwyczaj po książce tej autorki potrzebuję kilku dni przerwy, zanim sięgnę po coś nowego do czytania, bo analizuję jakiś czas to co przeczytałam. Polecam bardzo mocno.
A o Picoult pisałam już tutaj: http://paulins-world.blogspot.com/2013/09/cos-o-ksiazkach.html
Ciekawostka: Jodi Picoult napisała m. in. książki: „Perfect Match” i „The Pact”. Oba tytuły były przetłumaczone jako „W imię miłości”; dopiero po jakimś czasie tłumaczenie „The Pact” zmieniono na „Karuzela uczuć”; „Perfect Match” zostało nadal pod tytułem „W imię miłości” ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz