poniedziałek, 11 lutego 2019

Coś o książkach

Morderstwa nad Shadow Creek - Joy Fielding

„W wyniku nagłej zmiany planów niezbyt dobrana grupa osób wybiera się na wycieczkę w góry. Jej uczestnikami są: Valerie, wkrótce rozwódka, jej nastoletnia zbuntowana córka Brianne, dwoje ekscentrycznych przyjaciół Melissa i James oraz Jennifer... nowa narzeczona męża. Valerie usiłuje się uporać z żalem do męża, a także z zazdrością wobec jego młodej i ładnej partnerki, Jennifer zaś boryka się z paroma poważnymi życiowymi problemami. Natomiast szesnastoletnia Brianne otwarcie buntuje się przeciw matce i gubi się w utkanej przez siebie sieci sekretów i kłamstw.”

Początkowo pomyślałam, że ta książka to jakiś beznadziejny harlequin z lekkim kryminałem w tle – no kiepsko się zaczynała, co tu dużo pisać. Ale mniej więcej od połowy tak się wkręciłam, że nie mogłam się oderwać od lektury, zarwałam dwie noce. Historie tak mroczne, z odrażającymi opisami, że śniły mi się koszmary ;) Polecam, jak ktoś lubi lekturę z dreszczykiem emocji.

Bezwstydna cnota - Nora Roberts

„Kathleen, aby zarobić pieniądze potrzebne w walce z byłym mężem o prawo do opieki nad synem, prowadzi podwójne życie i w tajemnicy pracuje w sekstelefonie. Jej życie kończy się tragicznie, zostaje zgwałcona i zamordowana. Jej siostra, Grace, znana autorka kryminałów, nie zamierza czekać na wyniki śledztwa. Sama postanawia wytropić zabójcę, nie zważając na ostrzeżenia przystojnego detektywa z wydziału zabójstw.”

Tytuł odstrasza, i bez sensu, bo książka niezła. Nie jakichś wysokich lotów, ale dobrze się ją czytało. Historia wciąga, mimo że część wydarzeń można łatwo przewidzieć. Mimo że o morderstwie, mogę polecić jako lżejszy przerywnik między bardziej mrocznymi książkami.

Chora terapia pana S. - Teresa Jaworska

"Znowu spotkałam się z tą samą policjantką (...) -Przedstawię pani zdjęcia, (...) na których prawdopodobnie znajduje się pani syn. Proszę przyjrzeć się uważnie i jeśli rozpozna pani swojego syna, proszę podać numer zdjęcia. Nigdy nie wymażę z pamięci widoku tych dzieci, ich grymasów bólu na twarzy. Łez, strachu. I tego, co robił z nimi S. Do czego je zmuszał. Brałam do rąk kolejne zdjęcie łudząc się, że nie rozpoznam na nim Piotra. Ale on był na tych zdjęciach. Już na jednym z pierwszych zdjęć rozpoznałam syna. Inne dzieci też widziałam. Piotr był na dziesiątkach zdjęć. Mój syn przebrany za dziewczynkę, umalowany szminką. Zapłakany, nieszczęśliwy. Bezbronny. W dziwnych pozach, ubrany w pampersa. W obce ubrania. Byłam odrętwiała."
Książka-pamiętnik matki chłopca wykorzystanego przez Andrzeja Samsona, słynnego niegdyś psychologa, psychoterapeutę dziecięcego. Chciałam się dowiedzieć czegoś więcej na temat tej sprawy, bo pamiętam jak te oskarżenia mną wstrząsnęły przed laty; niestety, nie dowiedziałam się nic. A szkoda.

Serena - Ron Rash

„Jest rok 1929, świeżo poślubieni George i Serena Pembertonowie przyjeżdżają z Bostonu w góry Karoliny Północnej, gdzie zamierzają stworzyć imperium drzewne. Choć George żył tam wcześniej i zdążył nawet spłodzić nieślubne dziecko, Serena jest w tych okolicach nowicjuszką - szybko jednak udowadnia, że potrafi dorównać każdemu mężczyźnie: nadzoruje pracę drwali, poluje na grzechotniki, ratuje nawet życie mężowi. Razem zabijają albo niszczą bezlitośnie każdego, kto traci ich łaski. Kiedy jednak Serena się dowiaduje, że nigdy nie zajdzie w ciążę, postanawia zamordować nieślubnego syna George'a. Matka i dziecko zaczynają walkę o przetrwanie, a gdy w Serenie rodzi się podejrzenie, że George ich chroni, pełne namiętności małżeństwo Pembertonów wali się z wolna w gruzy, opowieść zaś zmierza do szokującego finału.”

Nie sądziłam że wciągnie mnie taka książka, raczej nie przepadam za lekturami o takiej tematyce. A tu szok, nie mogłam się oderwać. Bardzo ciekawa książka, choć brakowało mi jeszcze dokładniejszej charakterystyki głównych postaci. Zaskakujące zakończenie, przez które zamiast spać leżałam i myślałam. Polecam, ja teraz muszę obejrzeć jeszcze film z B. Cooperem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz