czwartek, 19 lutego 2015

Mleko kokosowe

Dietę w stu procentach przeciwgrzybiczą sobie odpuszczam, bo źle się na niej czuję. Brakuje mi przede wszystkim owoców - wprowadzam kiwi, jabłka (kwaśne), pomarańcze. Brakuje mi też kawy, więc czasem sobie na nią pozwolę, ale nie więcej niż jedną dziennie (zamiast trzech).
Jeśli chodzi o nabiał, czasem zjem ser żółty czy twaróg, serek wiejski - lubię, nie jestem w stanie z tego w 100% zrezygnować. Uważniej będę czytać składy.
A jeśli chodzi o mleko, szukam zastępników dla mleka krowiego. Mleka używam tylko do śniadania (owsianka, pancakes, jajecznica) i do kawy, także i tak jest to max szklanka dziennie.
Mleko kozie odpada - dla mnie zwyczajnie śmierdzi.
Więc postanowiłam zrobić mleko kokosowe, bo akurat miałam resztkę wiórek pod ręką.
W robieniu różnych rodzajów mleka (bo dziś na tapecie będzie kolejne) posiłkuję się stronką: http://weganie.blogspot.com/2010/11/mleko-roslinne.html
Wg tego bloga proporcja jest jedna: 1 szklanka "czegoś" na 4 szklanki wody przy blendowaniu. Nietrudno zapamiętać :)

Moje mleko kokosowe zrobiłam z 1/4 szklanki wiórek (wiórków?! :D). Zalałam je wodą (tak aby szklanka była pełna). Odczekałam dwie godziny, przelałam zawartość szklanki do miski, dolałam jeszcze trochę wody i zblendowałam blenderem ręcznym. Ostrzegam, wiórki były wszędzie ;)
Po zblendowaniu przecedziłam mleko na gazie, dobrze dociskając wiórki które mi pozostały.
Wyszła mi dokładnie jedna szklanka mleka.
Mleko jest wodniste, półprzezroczyste, bardzo intensywnie pachnie kokosem, ale dla mnie to duża zaleta. Mleko ma bardzo orzeźwiający smak.

Mleko i wiórki, które mi pozostały.

Nie widzę różnicy w smaku wiórek przed i po zrobieniu mleka. Te po są jedynie bardziej zbite. Użyłam ich do porannej owsianki, a resztę dorzucę do bez które zrobię po południu dla M.

Ja jestem zachwycona. Małym kosztem i małą ilością czasu otrzymałam szklankę zdrowego, nie-krowiego mleka do śniadania :)
W kolejce na testy czekają u mnie: płatki owsiane, słonecznik, ryż i migdały. Jeszcze nie wiem co wybiorę dziś :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz