Co roku w okresie przedświątecznym staram się przeczytać choć jedną książkę o bożonarodzeniowej tematyce, tak w ramach wprowadzenia się w klimat świąt ;) W tym roku przeczytałam dwie tego typu książki, a w zasadzie trzy - o tym poniżej ;)
Gwiazdkowe prezenty

"Gwiazdkowe prezenty" to książka 2w1. Wszystko do przeczytania w 2-3 wieczory, bo to klasyczne "harlequiny" :D Nie czytam tego typu literatury, bo to trochę strata czasu, ale tym razem się skusiłam i nie żałuję. Lekkie powiastki, w których po 10 stronach można przewidzieć zakończenie. Czytałam je w mega dołku z powodu spraw rodzinnych i nie ukrywam że takie lekkie, optymistyczne historyjki bardzo ułatwiają zasypianie w trudnych dniach. Na co dzień - odradzam; przed świętami, coby poczuć trochę magicznego klimatu - polecam.
Penny Jordan - Gwiazdka z marzeń
"Mieli spędzić ze sobą tylko cztery dni świąt, a za zdumieniem odkryli, że nie mogą bez siebie żyć. Oliver nagle stał się zazdrosny o byłego narzeczonego Lisy, a jej uczuciu do niego nieustannie towarzyszył lęk. Czy bała się miłości? Nie. Dość szybko uświadomiła sobie, że przede wszystkim obawia się, ze Oliver ją porzuci. Dlaczego miłość tych dwojga niosła ze sobą tyle cierpienia i strachu? Czyżby nie umieli zaufać sobie nawzajem?"
Carolyn Green - Dobra wróżba
"Tucker pragnął uciec od tłumu podekscytowanego zbliżającymi się świętami, nie patrzeć na szczęśliwe, roześmiane twarze. Doskonałą kryjówką dla samotnika wydawał się pensjonat na odludziu, gdzie przeżył najlepsze chwile dzieciństwa. Tymczasem stary dom znów stał się własnością prywatną, a spragniony spokoju Tucker trafia w sam środek rodzinnego zjazdu. Wszyscy witają go serdecznie, biorąc za dawno niewidzianego kuzyna. Wszyscy poza Ruth, która mu nie ufa i podejrzewa go o złe zamiary."
Fannie Flagg - Boże Narodzenie w Lost River/Święta z kardynałem

"Jak myślicie: Co robi samotny, rozwiedziony mężczyzna, dysponujący bardzo skromnymi oszczędnościami i mający przed sobą zaledwie kilka miesięcy życia?
A. poddaje się smutkowi i przygnębieniu?
B. kupuje skrzynkę piwa jako jedyną osłodę tej ponurej sytuacji?
C. wyjeżdża do Lost River, małego miasteczka w Alabamie, poznaje jego nieco zwariowanych i sympatycznych mieszkańców, próbuje pomóc małej niepełnosprawnej Patsy oraz zaprzyjaźnia się z małym ptaszkiem o imieniu Jack i... czeka na cud?
Oswald, bohater książki Fannie Flagg, wybrał rozwiązanie C. (I zdradzę Wam sekret: To właśnie była najlepsza odpowiedź!!!)."
Uwielbiam Fannie Flagg <3
Na zdjęciu widzicie, dlaczego powyżej podałam dwa tytuły ;) Ponieważ jedna powieść Flagg jest wydana u nas pod dwoma tytułami. Ja, nieogar wśród moich książek, kupiłam obie ;) Na swoje usprawiedliwienie mam to, że drugą kupowałam w wielkim pośpiechu, i "tak mi się wydawało" że znam ten opis, no ale jako że cena była atrakcyjna, wolałam kupić "na zapas" :p Czytałam wersję z kardynałem w tytule; jakby co, wersja z Bożym Narodzeniem ma na końcu fajne przepisy :)

Książka lekka i urocza (jak wszystkie tej autorki!), pokrzepiająca, pozwalająca się zaśmiać na głos, ale i uronić łezkę. Pełna mądrych prawd życiowych i anegdotek. Uwielbiam ten styl!
Gwiazdkowe prezenty

"Gwiazdkowe prezenty" to książka 2w1. Wszystko do przeczytania w 2-3 wieczory, bo to klasyczne "harlequiny" :D Nie czytam tego typu literatury, bo to trochę strata czasu, ale tym razem się skusiłam i nie żałuję. Lekkie powiastki, w których po 10 stronach można przewidzieć zakończenie. Czytałam je w mega dołku z powodu spraw rodzinnych i nie ukrywam że takie lekkie, optymistyczne historyjki bardzo ułatwiają zasypianie w trudnych dniach. Na co dzień - odradzam; przed świętami, coby poczuć trochę magicznego klimatu - polecam.
Penny Jordan - Gwiazdka z marzeń
"Mieli spędzić ze sobą tylko cztery dni świąt, a za zdumieniem odkryli, że nie mogą bez siebie żyć. Oliver nagle stał się zazdrosny o byłego narzeczonego Lisy, a jej uczuciu do niego nieustannie towarzyszył lęk. Czy bała się miłości? Nie. Dość szybko uświadomiła sobie, że przede wszystkim obawia się, ze Oliver ją porzuci. Dlaczego miłość tych dwojga niosła ze sobą tyle cierpienia i strachu? Czyżby nie umieli zaufać sobie nawzajem?"
Carolyn Green - Dobra wróżba
"Tucker pragnął uciec od tłumu podekscytowanego zbliżającymi się świętami, nie patrzeć na szczęśliwe, roześmiane twarze. Doskonałą kryjówką dla samotnika wydawał się pensjonat na odludziu, gdzie przeżył najlepsze chwile dzieciństwa. Tymczasem stary dom znów stał się własnością prywatną, a spragniony spokoju Tucker trafia w sam środek rodzinnego zjazdu. Wszyscy witają go serdecznie, biorąc za dawno niewidzianego kuzyna. Wszyscy poza Ruth, która mu nie ufa i podejrzewa go o złe zamiary."
Fannie Flagg - Boże Narodzenie w Lost River/Święta z kardynałem
"Jak myślicie: Co robi samotny, rozwiedziony mężczyzna, dysponujący bardzo skromnymi oszczędnościami i mający przed sobą zaledwie kilka miesięcy życia?
A. poddaje się smutkowi i przygnębieniu?
B. kupuje skrzynkę piwa jako jedyną osłodę tej ponurej sytuacji?
C. wyjeżdża do Lost River, małego miasteczka w Alabamie, poznaje jego nieco zwariowanych i sympatycznych mieszkańców, próbuje pomóc małej niepełnosprawnej Patsy oraz zaprzyjaźnia się z małym ptaszkiem o imieniu Jack i... czeka na cud?
Oswald, bohater książki Fannie Flagg, wybrał rozwiązanie C. (I zdradzę Wam sekret: To właśnie była najlepsza odpowiedź!!!)."
Uwielbiam Fannie Flagg <3
Na zdjęciu widzicie, dlaczego powyżej podałam dwa tytuły ;) Ponieważ jedna powieść Flagg jest wydana u nas pod dwoma tytułami. Ja, nieogar wśród moich książek, kupiłam obie ;) Na swoje usprawiedliwienie mam to, że drugą kupowałam w wielkim pośpiechu, i "tak mi się wydawało" że znam ten opis, no ale jako że cena była atrakcyjna, wolałam kupić "na zapas" :p Czytałam wersję z kardynałem w tytule; jakby co, wersja z Bożym Narodzeniem ma na końcu fajne przepisy :)
Książka lekka i urocza (jak wszystkie tej autorki!), pokrzepiająca, pozwalająca się zaśmiać na głos, ale i uronić łezkę. Pełna mądrych prawd życiowych i anegdotek. Uwielbiam ten styl!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz