Cecelia Ahern - Dziękuję za wspomnienia
"Joyce, agentka nieruchomości z Dublina, odkrywa, że zna Paryż, w którym
nigdy nie była i ma wiedzę z historii sztuki, którą się nigdy nie
interesowała! Rozwiedziony Justin przyjeżdża do Irlandii, by wykładać
dzieje architektury. Parę nieznajomych zaczyna łączyć coraz więcej
zbiegów okoliczności... Czy można znać kogoś, kogo nigdy się nie
spotkało?
Lekka i krzepiąca opowieść o pokrewieństwie dusz, magii zbiegów okoliczności i oczywiście o miłości."
Ahern to dla mnie bardzo specyficzna autorka. Czytam opis książki? Jeeezu, co za nudy, już wiadomo jak to się skończy, harlequin.
Czytam książkę? Z wypiekami na twarzy, śmiejąc się i płacząc na przemian, do pierwszej, drugiej w nocy, mimo że pobudka jak zawsze o 6.30.
I mimo że od pierwszej strony wiadomo jak cała historia się skończy, dojście do tego zakończenia jest tak niesamowite i - nie boję się tego napisać - trzymające w napięciu, że powieść czyta się z niecierpliwością, chcąc jak najszybciej dotrzeć do ostatniej strony.
Lubię tę autorkę, lubię w ogóle taką lekką literaturę kobiecą z nutką romansu. To taka typowa książka na odstresowanie, polecam.
PS. A już opis więzi głównej bohaterki z jej tatą, i w ogóle, epizody ze staruszkiem w roli głównej - naprawdę mnie wzruszały te fragmenty. Pięknie pokazane uczucie między dzieckiem a rodzicem, cudne :)
Lekka i krzepiąca opowieść o pokrewieństwie dusz, magii zbiegów okoliczności i oczywiście o miłości."
Ahern to dla mnie bardzo specyficzna autorka. Czytam opis książki? Jeeezu, co za nudy, już wiadomo jak to się skończy, harlequin.
Czytam książkę? Z wypiekami na twarzy, śmiejąc się i płacząc na przemian, do pierwszej, drugiej w nocy, mimo że pobudka jak zawsze o 6.30.
I mimo że od pierwszej strony wiadomo jak cała historia się skończy, dojście do tego zakończenia jest tak niesamowite i - nie boję się tego napisać - trzymające w napięciu, że powieść czyta się z niecierpliwością, chcąc jak najszybciej dotrzeć do ostatniej strony.
Lubię tę autorkę, lubię w ogóle taką lekką literaturę kobiecą z nutką romansu. To taka typowa książka na odstresowanie, polecam.
PS. A już opis więzi głównej bohaterki z jej tatą, i w ogóle, epizody ze staruszkiem w roli głównej - naprawdę mnie wzruszały te fragmenty. Pięknie pokazane uczucie między dzieckiem a rodzicem, cudne :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz