Jako że dziś ostatecznie skończyłam malowanie mojego obrazu, wrzucam obiecany post i kilka zdań na temat malowania po numerach z artimento.pl :)
Artimento to strona, na której możecie zakupić obraz na płótnie do samodzielnego namalowania według wskazówek - oznaczeń numerkami.
Obraz ma rozmiar 40x50cm, nie ma gotowej ramy, a prócz oznaczeń numerków dostajecie odpowiednią ilość farb w konkretnych kolorach, 3 pędzelki różnej grubości, a także haczyki do powieszenia obrazu na ścianie. W zestawie jest też dodatkowo obraz przeniesiony na kartkę - tak żeby nie było problemu z rozczytaniem numerków na płótnie. Cały zestaw otrzymuje się w specjalnej teczce, bardzo dobrze zabezpieczony.
Obraz ma rozmiar 40x50cm, nie ma gotowej ramy, a prócz oznaczeń numerków dostajecie odpowiednią ilość farb w konkretnych kolorach, 3 pędzelki różnej grubości, a także haczyki do powieszenia obrazu na ścianie. W zestawie jest też dodatkowo obraz przeniesiony na kartkę - tak żeby nie było problemu z rozczytaniem numerków na płótnie. Cały zestaw otrzymuje się w specjalnej teczce, bardzo dobrze zabezpieczony.
Mój obraz ma drugi z trzech poziomów trudności i 24 kolory farbek; niektóre pola były naprawdę malutkie i przy moich trzęsących się łapkach miałam trochę problemów z dokładnym ich zamalowaniem - ale to przecież sztuka, nie musi być wszystko super dokładnie ;)
Jeśli chodzi o farbki, początkowo wydawało mi się że niektórych jest bardzo mało - ZA mało. W rzeczywistości żadnego koloru nie wykończyłam, pewnie starczyłoby mi farbek na kolejny obraz ;)
Farby są bardzo dobrej jakości, o czym przekonałam się z racji pomyłki, która zaszła przy moim obrazie. Zamiast białej farbki nr 24 dostałam farbkę czarną, i jak to ja, musiałam już nią zamazać niebo (mimo że coś mi nie pasowało) zanim Artimento dosłało farbkę białą (i rabat 10% na kolejne zakupy :)). Jak zobaczycie na zdjęciach, biała farbka bez problemu pokryła czarną - musiałam co prawda nałożyć aż 3 warstwy, ale i tak nie zużyłam całej farbki.
Niektóre kolory dostajemy w dwóch pojemniczkach. Farbki mają delikatny zapach, ale nie jest on drażniący. Aha, no i przy malowaniu lepiej coś podłożyć pod obraz. Ja jak to ja, zapaćkałam cały blat w kuchni (odmyłam bez problemu) i... ścianę nad blatem :D Także wakacyjne malowanie kuchni już pewne jak w banku, ciekawe kiedy M. zauważy te piękne błękitne ciapki haha :)
Farby są bardzo dobrej jakości, o czym przekonałam się z racji pomyłki, która zaszła przy moim obrazie. Zamiast białej farbki nr 24 dostałam farbkę czarną, i jak to ja, musiałam już nią zamazać niebo (mimo że coś mi nie pasowało) zanim Artimento dosłało farbkę białą (i rabat 10% na kolejne zakupy :)). Jak zobaczycie na zdjęciach, biała farbka bez problemu pokryła czarną - musiałam co prawda nałożyć aż 3 warstwy, ale i tak nie zużyłam całej farbki.
Niektóre kolory dostajemy w dwóch pojemniczkach. Farbki mają delikatny zapach, ale nie jest on drażniący. Aha, no i przy malowaniu lepiej coś podłożyć pod obraz. Ja jak to ja, zapaćkałam cały blat w kuchni (odmyłam bez problemu) i... ścianę nad blatem :D Także wakacyjne malowanie kuchni już pewne jak w banku, ciekawe kiedy M. zauważy te piękne błękitne ciapki haha :)
Cały obraz zajął mi tydzień, nie potrafię powiedzieć ile godzin malowałam, ale myślę że ok. piętnastu. Nie spieszyłam się, bo było to tak przyjemne i relaksujące zajęcie, że wręcz nie chciałam kończyć :)
Mój obraz krok po kroku.
Mój obraz krok po kroku.
I po poprawie nieba :)
Trochę szczegółów. Plamy plamy plamy ;)
Nie chcemy póki co wieszać obrazu w ramie, więc boki też popaćkałam, żeby nie denerwowały :p
Podsumowując, mój obraz to "Wieczór w Paryżu", zajął mi tydzień życia, ale jestem tak dumna i zadowolona z efektu, że nie mogę się doczekać kolejnych zakupów na stronie Artimento :) Uważam że jest to o wiele przyjemniejsze rozwiązanie na "twórcze wyżycie się" niż słynne kolorowanki antystresowe. Tu efekt możecie powiesić na ścianie lub dać komuś w prezencie. A z takim obrazem poradzi sobie każdy - jest to szczególnie fajna zabawa dla takich osób jak ja, które lubią twórcze działania plastyczne, ale niekoniecznie mają do tego talent :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz