niedziela, 1 czerwca 2014

Codzienny makijaż

Ostatnio ograniczam swój codzienny makijaż do minimum. Zdecydowanie wolę rano pospać te 10 minut dłużej ;) Czego używam od paru tygodni dosłownie dzień w dzień?

Bardzo mocny filtr na twarz, z zaleceń kosmetyczki. Krem trochę kosztował ale jest mega wydajny. Malutka "kropeczka" starcza na całą twarz.

Ulubiony tusz, bez sensu kupować droższy jeśli ten daje TAKIE efekty :)

"Korektor" z Alterry. Uwielbiam! Używam miejscowo, na zaczerwienienia, jakieś wypryski.

Róż z Alterry. Ostatnio mój absolutny ulubieniec, do mojej karnacji - ideał :)

Na to puder sypki z Marizy, który świetnie matuje i wykańcza "makijaż".

Na usta jakikolwiek balsam nawilżający, np lip-smacker.

I mój absolutny ideał do ust - o dziwo z Avonu. Ten kolor tak podkreśla moje usta i "robi" twarz że masakra :D Musiałabym się wreszcie ogarnąć i pokazać Wam na ustach.

Jak widzicie nie używam podkładu, baz, cieni do powiek. Zwyczajnie uważam to za zbędne/nie chce mi się. W godzinę po przyjściu do przedszkola i tak mam jakieś resztki na twarzy, bo dzieci mnie zawsze wycałują i wyściskają ;) Na wieczorne imprezy w sumie maluję się tak samo, daję ewentualnie więcej różu na policzki i czasem robię kreskę na powiece. Po cienie ostatnio jakoś nie chce mi się sięgać.
Tyle ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz