Przepis znalazłam na blogu www.uwielbiamgotowac.com ale nieskromnie przyznam, że moje krążki prezentują się o niebo lepiej :P
Składniki (raczej na oko i wg potrzeb):
2 cebule
1 szklanka mąki
1 łyżeczka soli
1 jajko
1 szklanka mleka
3/4 szklanki bułki tartej
olej (do smażenia)
Przygotowanie:
Cebule myjemy, obieramy, kroimy w plastry. Rozdzielamy plastry na krążki.
Mieszamy mąkę z solą. Obtaczamy krążki cebuli w przygotowanej mące i odkładamy.
Do reszty mąki wbijamy jajko, wlewamy mleko i mieszamy widelcem na gładkie ciasto (mniej więcej jak naleśnikowe).
Zanurzamy krążki cebuli w cieście, a następnie rozkładamy na metalowej kratce nad zlewem, aż nadmiar ciasta obcieknie.
W międzyczasie rozgrzewamy olej w garnku - może być w garnku jak do smażenia frytek; ja wzięłam mały garnuszek, żeby nie "marnować" dużo oleju ;)
Bułkę tartą wysypujemy na talerz i dokładnie obtaczamy w niej krążki.
Smażymy w głębokim tłuszczu, po kilka pierścieni przez ok. 2-3 minuty. Krążki wypływają, mają mieć złoty kolor.
Gotowe krążki wyjmujemy na ręcznik papierowy, tak aby obeschły z nadmiaru tłuszczu.
Krążki można doprawić do smaku, jeść z ulubionymi sosami lub "solo" ;)
Autorka przepisu dodawała jeszcze do mąki proszek do pieczenia, ja tego nie zrobiłam i w sumie nie wiem po co tu proszek ;)
Mi krążki nie bardzo smakowały, ale ja nie lubię takich obciekających tłuszczem spraw ;) Mój Mąż się za to zajadał, powiedział że wyszły pyszne, jak oryginalne, w burgerowni.

Składniki (raczej na oko i wg potrzeb):
2 cebule
1 szklanka mąki
1 łyżeczka soli
1 jajko
1 szklanka mleka
3/4 szklanki bułki tartej
olej (do smażenia)
Przygotowanie:
Cebule myjemy, obieramy, kroimy w plastry. Rozdzielamy plastry na krążki.
Mieszamy mąkę z solą. Obtaczamy krążki cebuli w przygotowanej mące i odkładamy.
Do reszty mąki wbijamy jajko, wlewamy mleko i mieszamy widelcem na gładkie ciasto (mniej więcej jak naleśnikowe).
Zanurzamy krążki cebuli w cieście, a następnie rozkładamy na metalowej kratce nad zlewem, aż nadmiar ciasta obcieknie.
W międzyczasie rozgrzewamy olej w garnku - może być w garnku jak do smażenia frytek; ja wzięłam mały garnuszek, żeby nie "marnować" dużo oleju ;)
Bułkę tartą wysypujemy na talerz i dokładnie obtaczamy w niej krążki.
Smażymy w głębokim tłuszczu, po kilka pierścieni przez ok. 2-3 minuty. Krążki wypływają, mają mieć złoty kolor.
Gotowe krążki wyjmujemy na ręcznik papierowy, tak aby obeschły z nadmiaru tłuszczu.
Krążki można doprawić do smaku, jeść z ulubionymi sosami lub "solo" ;)
Autorka przepisu dodawała jeszcze do mąki proszek do pieczenia, ja tego nie zrobiłam i w sumie nie wiem po co tu proszek ;)
Mi krążki nie bardzo smakowały, ale ja nie lubię takich obciekających tłuszczem spraw ;) Mój Mąż się za to zajadał, powiedział że wyszły pyszne, jak oryginalne, w burgerowni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz