poniedziałek, 19 czerwca 2017

Coś o książkach

13. Sophie Hannah - Niewygodna prawda

„Kiedy jej samolot ma opóźnienie i odleci dopiero nazajutrz, Gaby Struthers z konieczności zmuszona jest spędzić noc, dzieląc pokój z nieznajomą, przerażoną młodą dziewczyną Lauren Cookson.
Ale dlaczego Gaby wzbudza w niej takie przerażenie? Lauren nie chce tego zdradzić. Mówi natomiast bez ładu i składu o niewinnym mężczyźnie, który trafił do więzienia za morderstwo, którego nie popełnił. Gaby wkrótce odkryje, że obecność Lauren w samolocie nie była przypadkowa. Ofiarą morderstwa jest bowiem Francine Breary, żona jedynego mężczyzny, którego Gaby kiedykolwiek kochała. Tim Breary przyznał się do morderstwa i nawet przekazał policji dowody popełnionej przez siebie zbrodni. Nie podał jedynie motywu: twierdzi, że nie ma pojęcia, dlaczego to zrobił.”


Ciekawa historia, ale straaaasznie mi się dłużyło czytanie tej książki. No i w sumie zakończenie jakoś super mnie nie zaskoczyło.
Można przeczytać, ale nie jest to „mus”.

14. Remigiusz Mróz - Wotum nieufności

„Daria Seyda pełni funkcję Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej. Pewnego dnia jej życie i polityczna kariera zostają wywrócone na nice, gdy budzi się w hotelowym pokoju nie wiedząc, jakim sposobem się w nim znalazła i co działo się z nią w ciągu ostatnich dziesięciu godzin. Przekonana jest, iż z pewnością padła ofiarą manipulacji. Nie ma jednak pojęcia, kto za nią stoi oraz jakie są motywy tego zdarzenia. Tymczasem podczas prac komisji śledczej wychodzi na jaw polityczny spisek sięgający pierwszych osób w państwie. Odkrywa go Patryk Hauer – polityk uważany powszechnie za wschodzącą gwiazdę polskiej prawicy. Oboje – Seyda i Hauer – stoją po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzielą ich poglądy na niemal wszystkie kluczowe sprawy. Jednak ta jedna zdoła ich połączyć?”

„Wotum nieufności” to pierwsza przeczytana przeze mnie (i M. książka Mroza). M. się zachwyca, ja nie do końca. Całość ok., ale za dużo mi tu „stylizacji” na „HoC” i te klimaty (chodzi mi o podobną kreację postaci i takie sprawy). Ja wiem że tak ma być i w ogóle, ale chyba po prostu mam przesyt takiego political fiction ostatnio. Mimo to na pewno sięgnę po kolejną część, jak i inne książki Mroza (jedna już czeka w kolejce), bo uważam że warto poznać tego autora.

15. Kinga Dębska - Moje córki krowy

„Marta odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę. W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem. Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.”

Trochę się „bałam” tej książki; z tego samego powodu nie obejrzałam jeszcze filmu. Zacznę od tego, że myślałam że książka opowiada nieco inną historię, więc lektura trochę mnie zdziwiła. W każdym razie książka podobała mi się, uważam że warto ją przeczytać. Pokazuje tematykę choroby, śmierci, miłości siostrzanej w ciekawy i humorystyczny sposób. Mimo że książka zahacza o naprawdę trudne tematy, nie sposób się nie pouśmiechać pod nosem podczas lektury. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz