Tydzień temu byłyśmy na warsztatach "Las w słoiku" - super sprawa, nasz oddałam Mamie ale jak Jej przeżyje ;), to chyba kupię nam wielkie naczynie i zrobię, bo fajna zabawa i efekt też ciekawy. No i fajnie tak coś robić z Martyną. Rok temu na warsztatach mi spierniczała na schody, potem brałam krzesełko i czasem trochę wysiedziała; tym razem chętnie pomagała, a jak już się znudziła to miała bułę i lizaka i dwie koleżanki do zabawy ;)
Następne warsztaty to szycie fartuszków, mam nadzieję że też pojedziemy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz