7. Shane Dunphy - Dziewczynka, która się nie uśmiechała

„Gdy Shane Dunphy zaczynał pracę w ośrodku wychowawczym dla dzieci Małe Urwisy, nie miał pojęcia, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. Od wielu lat nie pracował w instytucjach opieki przedszkolnej, a gdy przybył na miejsce, od razu się okazało, że dwie pracujące tam kobiety, Susan i Tush, są już na skraju wytrzymałości i zamierzają zrezygnować z pracy, zaś same dzieci są rozpuszczone i nie słuchają nikogo. W centrum tego chaosu Shane natyka się na Tammy, śliczną jak laleczka pięciolatkę, która dla wszystkich stanowi zagadkę. Dziewczynka nie mówi, ani nawet się nie uśmiecha, ale wykazuje oznaki niezwykłej inteligencji.”
Niepozorna książka, po którą sięgnęłam tak od niechcenia. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Ciekawa historia, ciekawie przedstawiona praca pedagoga, praca z trudnymi dziećmi w wieku przedszkolnym. Wiadomo, że wszystko jest trochę podkolorowane, ale i tak uważam że warto po tę książkę sięgnąć. Fajnie, że na końcu jest dodany „ciąg dalszy” historii dzieci, wiadomo co się z nimi działo po latach. I coś do przemyślenia - taka praca to praca 24h na dobę, wraca się do domu i dalej myśli o dzieciakach, kmini się, co zrobić żeby było im lepiej, jak rozwiązać pewne problemy. Trochę to znam. Warto to zauważyć.
8. Aleksandra Marinina - Obraz pośmiertny

"Moskwa. W leniwą atmosferę jesiennego weekendu wdziera się wiadomość o zabójstwie znanej aktorki Aliny Waznis. Nad rozwikłaniem sprawy pracują Nastia Kamieńska i Jura Korotkow z wydziału kryminalnego oraz Stasow, emerytowany milicjant, szef ochrony wytwórni filmowej Syriusz. Początkowa wielość typowanych sprawców i motywów okazuje się myląca. Na podstawie zdobytych informacji Kamieńska buduje portret psychologiczny ofiary. Wnioski, do których dochodzi, są zaskakujące: zagadkę stanowi nie tyle osoba mordercy, ile motyw, który nim kierował. Dlatego w tym śledztwie równie ważna jak dedukcja jest umiejętność zadawania pytań."
Lubię Marininę i lubię wszystko co z Rosją związane, ale ta książka mnie zawiodła. Jakaś taka... bez polotu jest. Niby kryminał, a napięcia zero. Całe rozwiązanie sprawy dość ciekawe, no ale nie, męczyłam się.
9. Gabrielle Zevin - Między książkami

"Drogi zrzędliwego i oczytanego właściciela kultowej księgarni oraz uroczej przedstawicielki handlowej niewielkiego wydawnictwa krzyżują się. Początkowo tylko zawodowe. Ajay zachowuje się odpychająco, Amelia ubiera się staromodnie. On jest samotnikiem. Ona ma narzeczonego. Pewnego dnia do księgarni ktoś podrzuca pogodną dwulatkę. Maja zmieni życie nie tylko tych dwojga, ale też innych mieszkańców Alice Island."
Aaaale cudna książka :) Przypominała mi powieści F. Flagg i "Stulatka" :) Fajny język, wszystko z humorem, ciekawa i piękna historia. Aż mi się nie chciało kończyć. Polecam bardzo!

„Gdy Shane Dunphy zaczynał pracę w ośrodku wychowawczym dla dzieci Małe Urwisy, nie miał pojęcia, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. Od wielu lat nie pracował w instytucjach opieki przedszkolnej, a gdy przybył na miejsce, od razu się okazało, że dwie pracujące tam kobiety, Susan i Tush, są już na skraju wytrzymałości i zamierzają zrezygnować z pracy, zaś same dzieci są rozpuszczone i nie słuchają nikogo. W centrum tego chaosu Shane natyka się na Tammy, śliczną jak laleczka pięciolatkę, która dla wszystkich stanowi zagadkę. Dziewczynka nie mówi, ani nawet się nie uśmiecha, ale wykazuje oznaki niezwykłej inteligencji.”
Niepozorna książka, po którą sięgnęłam tak od niechcenia. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Ciekawa historia, ciekawie przedstawiona praca pedagoga, praca z trudnymi dziećmi w wieku przedszkolnym. Wiadomo, że wszystko jest trochę podkolorowane, ale i tak uważam że warto po tę książkę sięgnąć. Fajnie, że na końcu jest dodany „ciąg dalszy” historii dzieci, wiadomo co się z nimi działo po latach. I coś do przemyślenia - taka praca to praca 24h na dobę, wraca się do domu i dalej myśli o dzieciakach, kmini się, co zrobić żeby było im lepiej, jak rozwiązać pewne problemy. Trochę to znam. Warto to zauważyć.
8. Aleksandra Marinina - Obraz pośmiertny

"Moskwa. W leniwą atmosferę jesiennego weekendu wdziera się wiadomość o zabójstwie znanej aktorki Aliny Waznis. Nad rozwikłaniem sprawy pracują Nastia Kamieńska i Jura Korotkow z wydziału kryminalnego oraz Stasow, emerytowany milicjant, szef ochrony wytwórni filmowej Syriusz. Początkowa wielość typowanych sprawców i motywów okazuje się myląca. Na podstawie zdobytych informacji Kamieńska buduje portret psychologiczny ofiary. Wnioski, do których dochodzi, są zaskakujące: zagadkę stanowi nie tyle osoba mordercy, ile motyw, który nim kierował. Dlatego w tym śledztwie równie ważna jak dedukcja jest umiejętność zadawania pytań."
Lubię Marininę i lubię wszystko co z Rosją związane, ale ta książka mnie zawiodła. Jakaś taka... bez polotu jest. Niby kryminał, a napięcia zero. Całe rozwiązanie sprawy dość ciekawe, no ale nie, męczyłam się.
9. Gabrielle Zevin - Między książkami

"Drogi zrzędliwego i oczytanego właściciela kultowej księgarni oraz uroczej przedstawicielki handlowej niewielkiego wydawnictwa krzyżują się. Początkowo tylko zawodowe. Ajay zachowuje się odpychająco, Amelia ubiera się staromodnie. On jest samotnikiem. Ona ma narzeczonego. Pewnego dnia do księgarni ktoś podrzuca pogodną dwulatkę. Maja zmieni życie nie tylko tych dwojga, ale też innych mieszkańców Alice Island."
Aaaale cudna książka :) Przypominała mi powieści F. Flagg i "Stulatka" :) Fajny język, wszystko z humorem, ciekawa i piękna historia. Aż mi się nie chciało kończyć. Polecam bardzo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz